Wymarzony Pies
PORADY

Jak poradzić sobie z psem niepijkiem

Wielu właścicieli psów spotyka się z problemem niechęci do picia wody u swoich czworonogów w sytuacjach wzmożonego wysiłku fizycznego i w czasie upałów. Ten problem niestety dotyczy również nas i pojawia się głównie podczas długich spacerów oraz treningów, kiedy to miska z wodą jest ostatnim co chodzi po głowie Lexi. Niechęć do picia wody dotknęła nas również podczas wakacji nad morzem, kiedy to większość dnia spędzałyśmy na plaży, a Lexi mimo skwaru nawet nie chciała spojrzeć na wodę.

W czasie wakacji dużo mówi się o tym, co zrobić aby uniknąć przegrzania naszego psa w upalny dzień i o tym, że miska z zimną wodą to podstawa. Brak dostępu do wody może doprowadzić do odwodnienia organizmu, czyli nadmiernej utraty płynów ustrojowych. Ponieważ psy nie mają gruczołów potowych (z wyjątkiem tych na poduszeczkach łap), chłodzą się poprzez zianie, kiedy to podczas szybkich ruchów oddechowych odparowują wodę przez błonę śluzową jamy ustnej oraz język, co pomaga im regulować temperaturę ciała. Im jest cieplej tym więcej wody pies musi odparować, aby móc się schłodzić. Organizm psa w ponad 60% składa się z wody, a spadek tej wartości o zaledwie 5% może stanowić poważne zagrożenie dla życia zwierzęcia. Dlatego uzupełnianie płynów, zwłaszcza w gorące dni oraz podczas wysiłku fizycznego, jest tak ważne.

Co jednak zrobić kiedy nasz pies pić wody po prostu nie chce?
Mi z pomocą przyszła Pokusa Premium Plus, czyli karma uzupełniająca dla psów, o której pisałam już tu. Tym razem jednak zamiast dodawać Pokusę do karmy Lexi, przygotowałam z niej chłodzący i dodający energii napój. Odpowiednią ilość Pokusy (patrz ściągawka na opakowaniu) wystarczy wsypać do butelki, zalać zimną wodą, wstrząsnąć i wlać do psiej miski.

(Ponieważ Pokusa Premium Plus nie zawiera konserwantów, tak przygotowany napój możemy podawać psu do dwóch godzin od zmieszania i powinniśmy przechowywać go w temperaturze nie wyższej niż temperatura pokojowa. Jednak dzięki prostemu przygotowaniu, taki orzeźwiający napój możemy przyrządzić „na świeżo” podczas spaceru czy dnia spędzonego na plaży).

Przygotowanie zajmuje mniej niż minutę.

Dzięki walorom smakowym Pokusy, Lexi dużo chętniej piła na plaży taki orzeźwiający napój niż zwykłą wodę. Do tego taki mix nie tylko pomaga nawodnić organizm psa i zapobiega odwodnieniu, ale również dostarcza cennych składników odżywczych i minerałów, co pozwala na szybszą regenerację po wysiłku fizycznym.

 

 

omnomnom lubię to!

    Komentarzy

  • bohunpies 2015-08-24 Odpowiedz

    Ciężko mi jest wyobrazić sobie psa, który nie chce pić wody na spacerze przy Bohunie, dla którego prawie na każdy spacer zabieram wodę i który na dworze wygląda, jakby nie miał dostępu do miski z wodą w domu 😉
    Ciekawa opcja z tą pokusą, muszę się przyjrzeć bliżej temu produktowi 🙂

    • basia 2015-08-24 Odpowiedz

      No to zazdroszczę. Ja się zawszę strasznie martwię, że nie chce pić. Zwłaszcza kiedy nad morzem łapała w pysk słoną wodę. Do tego upał a Lexi latała jak szalona po plaży, a jak jej podstawiałam miskę z wodą to nawet spojrzeć nie chciała. Na szczęście lubi Pokusę i czasem nawet jak jej dodaję do suchej karmy, to wypija napój a chrupki zostawia.

  • PudelNico 2015-08-24 Odpowiedz

    Też będę próbować. Szkoda, że nie znałam wcześniej tego produktu. Miałam psa który nie lubił pić. Mogą z tego wyniknąć różne problemy. Co jest w składzie tego produktu?

  • Kerowyn 2015-08-24 Odpowiedz

    A ja myślałam, że tylko Kojot tak ma. Pamiętam, jak chodziliśmy na treningi, pies mimo spędzenia ponad pół godziny w nagrzanym tramwaju (Wrocław w sierpniu – kto był, ten wie, jaki to koszmar), nie chciał nawet patrzeć na wodę, którą targałam dla niego w butelce. Jedyną wodą, którą Kojot na spacerach rusza jest ta z kałuży/rzeki/stawu/itp. W domu też z piciem bywa różnie, ostatnio mąż mi wysłał smsa o treści: "miara stopnia upałów – pies wypił 1,5 miski wody. Przy temperaturach poniżej 30 stopni nawet takich osiągnięć nie ma. Już nie wiem, co robić, muszę chyba wypróbować sposób na pokusę.

    • basia 2015-08-24 Odpowiedz

      Skąd ja to znam ! Woda z najbardziej błotnistej kałuży zawsze jest lepsza od tej z butelki, którą pańcia tacha cały spacer. Najgorszy stres miałam nad morzem, kiedy Lexi piła słoną wodę z morza a na tą z miski nie chciała patrzeć. Całe szczęście po dodaniu Pokusy dużo chętniej piła, bo na prawdę zaczęłabym się martwić o jej zdrowie. Wam też polecamy wypróbować Pokusę, można ją również dodawać do karmy z odrobiną wody, co też pomaga nawodnić organizm psa (tylko wtedy ilość wody dobieramy według instrukcji na opakowaniu).

  • Nattnes 2015-08-24 Odpowiedz

    Moja mordka tylko nad wodę nie chce pić wody, a tak na spacerze pochłania takie ilości jak by nie piła od paru dni. W domu bywa różnie ale jest dobrze 😛
    PS. nie wiedziałam że macie bloga, a obserwowałam Was tylko na Instagramie 🙂 Teraz będę i tutaj Was czytać/oglądać 😛
    Pozdrawiam,
    goldenszastek.blogspot.com

    • basia 2015-08-24 Odpowiedz

      A to ci dopiero zaskoczenie, że ktoś kojarzy nas tylko z instagrama 🙂 bardzo nam miło i też do Was już zaglądamy ! Pozdrawiam

Daj nam znać, co o tym myślisz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Instagram has returned invalid data.